Alleluja i do przodu !

  Wszyscy moi Facebookowi znajomi wstawiają zdjęcia pieczonych bab, malowanych jaj i oczywiście sałatek warzywnych.  Mam narzeka, że nie może świętować rocznicy ślubu (bagatela 27 !!!!! Gratulacje kochani Rodzice) bo piecze i sprząta, nie wiem dla kogo to wszystko bo przecież czołowego zjadacza babki nie ma w domu… Reasumując przygotowania do świąt pełną parą. A… Continue reading Alleluja i do przodu !

City of lights.

      Nigdy nie myślałam, ze będę zakochana w mieście, gdzie mieszkasz okno w okno z sąsiadami, budynki mieszkalne są wielkie i brzydkie, tłumy ludzi zwiedzających nie pozwalają ci się spieszyć. A jednak… Miłość, taka od pierwszego wejrzenia. Może nie na cale życie ale przynajmniej na najbliższy czas. Wciąż wiele innych miast do odkrycia… Continue reading City of lights.

malinowa mamba .

Wiosna to moja ulubiona pora roku. Wszystko budzi się do życia, kwiaty rosną, trawa robi się bardziej zielona, słońce świeci też jakoś inaczej, dzień staje się dłuższy, „powietrze pachnie jak malinowa mamba”  … właśnie to przez zapach powietrza, jego świeżość i to jak na mnie działa, wiosna jest moją ulubiona porą roku. Po szarościach zimy… Continue reading malinowa mamba .

Dwadzieścia pięć lat minęło jak jeden dzień.

     Na pewno dla moich rodziców. Podejrzewam, że będą dziś wspominać jak to było, kiedy się urodziłam, jaką byłam mała czerwoną kulką z gęstą czarną grzywą, że żeby mnie uśpić to czasem było trzeba robić samochodowe rundki po mieście. Tata pewnie przez telefon zapyta o jego ulubioną historię, o tym jak pomagałam mu wyciągnąć… Continue reading Dwadzieścia pięć lat minęło jak jeden dzień.

Święty Walenty <3

       Dzień zwany świętem zakochanych, pełen czerwonych serc w witrynach sklepowych, pełen czerwonych róż w rękach mężczyzn, którzy biegną na spotkanie ze sowimi ukochanymi. Stoliki w restauracjach zarezerwowane, kolacje z deserem w domu przygotowane, albo przynajmniej składniki na nie, bilety na „Grey’a” (bo ona tak bardzo chce iść )zabukowane… No ale co oznacza… Continue reading Święty Walenty ❤

Bańka bezpieczeństwa.

     Przez ostatnie dwa tygodnie trwam sobie w takiej bańce bezpieczeństwa otoczonej rodziną, przyjaciółmi, starymi znajomymi spotkanymi gdzieś przypadkiem, miejscami do których lubię wracać, z którymi mam wiele dobrych wspomnień. Dobrze mi tu. Ciepło, karmią ulubionym jedzeniem, pytają co u mnie, mówią co u siebie,  śmieją się, robią kawę … Są. Na chwilę, na… Continue reading Bańka bezpieczeństwa.